7 ciekawostek dotyczących koreańskiej kultury, o których prawdopodobnie nie wiedzieliście!

 

  1. Legenda o zabójczych wentylatorach

Koreańczycy wierzą, że zostawienie na noc (podczas snu) włączonego wentylatora w pokoju, może prowadzić do hipotermii (wychłodzenia organizmu) i śmierci.

Co gorsza, koreańskie media do dzisiejszego dnia popierają daną teorię, co roku publikując nową listę „ofiar” krwiożerczych wentylatorów. Zamiast jednak podawać prawdziwe informacje, koreańscy reporterzy często zniekształcają fakty w swoich artykułach, siejąc prawdziwą grozę wśród użytkowników tych elektrycznych urządzeń.

Skąd tak naprawdę wziął się ten mit? — Prawdopodobnie powstał razem ze spiskową teorią koreańskiego rządu w 1970 roku. Rozpowszechnianie w kraju takiej propagandy miało obniżyć zużycie prądu podczas kryzysu energetycznego.

  1. Najszybszy ale ograniczony dostęp do internetu

Faktem jest, że Korea Południowa ma najszybszy internet na świecie, ale jakim kosztem?
Dostęp do cyberprzestrzeni w Korei jest regulowany przez surowe zasady, cenzurowany i monitorowany. Wiele stron internetowych, życzy sobie, żeby ich użytkownicy podczas rejestracji podawali swoje dane osobowe, takie jak prawdziwe imię, nazwisko a często też numer ubezpieczenia lub dowodu.

Cenzura internetu ma na celu chronić politycznych liderów przed poniżaniem i ośmieszaniem przez anonimowe osoby/komentarze, a także zmniejszyć rozwój cyber przemocy. Strony pornograficzne są blokowane, tak samo jak strony z treściami nieodpowiednimi dla młodszych odbiorców.

Jednak, czy na pewno da się kontrolować cały internet?

 

  1. Koreańczycy piją najwięcej alkoholu na świecie

Picie alkoholu jest częścią koreańskiej kultury. Według specjalnych raportów od Euromonitor, przeciętny Koreańczyk konsumuje łącznie 13.7 szklanek likieru tygodniowo, co okazuje się najwyższym wynikiem na świecie — plasując Rosjan na 2 miejscu.

Soju — jest najlepiej sprzedającym się alkoholem na świecie według badań przeprowadzonych przez Drinks International oraz The Millionaire’s Club.

  1. Profesjonalni gracze są sponsorowani przez największe korporacje

Wyobrażacie sobie, żeby amerykańskie firmy takie jak Apple czy Microsoft sponsorowały amerykańskich graczy? Tak to właśnie wygląda w Korei Południowej. Główni sponsorzy e-sportu to Samsung oraz SK Telecom. Dzięki ogromu wsparciu finansowemu jakiego udzielają te korporacje, Koreańscy gracze są w stanie najszybciej się rozwijać i dominować e-sport na całym świecie.  Mistrzostwa Świata w League of Legends odbędą się już niebawem – 31 października, a w finale znalazły się dwie koreańskie drużyny –  SKT T1 i KOO Tigers.

 

  1. Czerwony atrament

W Korei pisanie czerwonym długopisem jest surowo zabronione i uznawane za taboo. Koreańczycy wierzą, że jeśli napiszesz czyjeś imię czerwonym kolorem, to tak jakbyś zsyłał na niego śmiertelną klątwę.  Czerwonym kolorem zapisuje się jedynie nazwiska zmarłych członków rodziny w rejestrze/spisie.

Death Note?

  1. W szkole spędza się 15 godzin dziennie

Jakkolwiek ciężko w to uwierzyć, Koreańscy licealiści muszą przetrwać 15 godzin dziennie w szkole. Ponieważ konkurencja jest tak duża, a większość uczniów chce iść na studia, niektórzy spędzają całe 15 godzin na nauce. Nikt nie lubi zostawać w tyle.

  1. Nie możesz spuścić papieru toaletowego w muszli klozetowej

Pomimo iż Korea jest technologicznie bardzo zaawansowanym krajem, niektóre pomieszczenia mogą Cię zaskoczyć i teleportować do średniowiecza. —  W toalecie nie spuszczamy zużytego papieru, ponieważ może on zatkać cały system hydrauliczny. W zamian za to zużyty papier wrzucamy do kosza obok toalety. W niektórych miejscach, nawet dosyć nowoczesnych (np. biura, restauracje, szkoły) możemy zamiast sedesu spotkać się z dziurą w podłodze.


 

cr.: (1)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *