Syn aktorki Yoon Son Ha został wplątany w skandal dotyczący znęcania się nad kolegą z klasy

W dniu 17 czerwca serwis informacyjny 8news poinformował, że dziesięcioletni syn aktorki Yoon Son Ha brał udział w szkolnym incydencie.

Do zdarzenia miało dojść w jednej z prywatnych szkół podstawowych w Seulu, podczas rekolekcji dla trzecioklasistów.

Według tego co podały media syn aktorki owinął innego ucznia kocem i kilkakrotnie uderzył kijem bejsbolowym. Ponadto stacja informowała, że pokrzywdzony uczeń został zmuszony do zjedzenia niewielkiej ilości środka służącego do mycia ciała (prawdopodobnie mydła w płynie).

Jeszcze tego samego dnia agencja aktorki Yoon Son Ha – CL&COMPANY, wydała oficjalne oświadczenie, tłumacząc że media „wyolbrzymiają” fakty, by nadać im bardziej negatywny i szokujący wydźwięk.

Według agencji pierwszy incydent był zwyczajną „zabawą”. Jeden z uczniów został owinięty kocem na kilka sekund, a wspomniany kij bejsbolowy zrobiony był z plastiku i styropianu, kompletnie nie zagrażając życiu i zdrowiu bitego ucznia. To prawda, że dzieci „bawiły się” także produktami do pielęgnacji ciała. Opakowanie jednego z nich przypominało mleko bananowe, dlatego też uczeń spróbował produktu po czym szybko go wypluł.

W dalszej części oświadczenia czytamy, że wszystkie dzieci, które wzięły udział w rekolekcjach znają się i mają ze sobą przyjazne stosunki. Obowiązkiem nauczycielki było oczywiście zgłoszenie obu incydentów rodzicom. Aktorka osobiście próbowała skontaktować się z rodzicami domniemanego pokrzywdzonego, jej próby pozostały jednak bez odpowiedzi. W końcu rodzice ofiary sami odezwali się do aktorki żądając pokrycia kosztów leczenia ich syna. Yoon Son Ha chętnie pomoże pokryć wszystkie wydatki związane z leczeniem, nie zgadza się ona jednak z przedstawioną mediom przez rodziców pokrzywdzonego wersją incydentu.

Na koniec wypowiedzi CL&COMPANY pojawiły się oficjalne przeprosiny aktorki, która napisała:

Sama jestem matką, więc doskonale wiem jak bezgranicznie ważne dla rodziców jest ich dziecko. Bez względu na to jaka jest prawda, nigdy nie potraktowałam tego incydentu w sposób lekceważący. Cały czas miałam na uwadze uczucia dziecka, jak i jego rodziców. Nie mam absolutnie żadnego zamiaru ukrywać czy tuszować prawdy aby utrzymać dobrą reputację jako celebrytka – w zasadzie moja praca przysporzyła już wielu przykrości zarówno mnie samej jak i mojemu synowi. Jednakże problemy dorosłych nie są tu aż tak warte rozważania.
Skupmy się na dzieciach i weźmy proszę pod uwagę, że zarówno „oskarżeni” jak i „ofiara” to zaledwie dziesięciolatki. Mój mąż i ja będziemy ciężko pracować, aby stać się jeszcze lepszymi rodzicami, którzy chętnie pomogą wyleczyć rany i blizny tych dzieci oraz pomóc im wyrosnąć na dobrych i zdrowych ludzi.

Przepraszam wszystkich. Obiecuję się poprawić i ciężko pracować zarówno jako matka jak i osoba publiczna. 

 

Tymczasem serwis informacyjny 8news ujawnił również, że Kuratorium Oświaty zajmie się przeprowadzeniem głębszego dochodzenia w tej sprawie, rozpoczynając od 19 czerwca. Chcą oni między innymi sprawdzić czy zostały podjęte odpowiednie kroki ze strony placówki szkolnej w sprawie incydentu i uniknięcia tego typu sytuacji w przyszłości.

 

Póki co udało im się ustalić, że:

  • W zdarzeniu brało udział czterech chłopców, jeden z „napastników” okazuje się być wnukiem Park Sam-koo, prezesa Kumho Asiana Group.
  • Poza kocem i plastikowymi kijami, chłopcy użyli także drewnianych kijów przeciwko ofierze (ich wielkość i grubość nie została określona w raporcie).
  • Wszyscy czterej uczniowie uczęszczają do prestiżowej szkoły podstawowej – Soongeui Elementary School.
  • Szkolny komitet złożony z dyrektora, nauczycieli i rodziców zamknął sprawę uznając ją za zwykły „wybryk” dziesięciolatków.
  • U domniemanej ofiary została zdiagnozowana rabdomioliza, która jak twierdzą lekarze może być skutkiem stresu i traumatycznych doświadczeń.

Src: Soompi Nate (1, 2) & Naver (3, 4), The Korea Times

img cr: (x)

 

 

 

 

 

 

 

 

2 comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *