Jang Hyunseung publikuje przeprosiny, dotyczące swojego zachowania kiedy był jeszcze członkiem BEAST

31 lipca były członek Beast, Jang Hyunseung opublikował na swoim Instagramie przeprosiny skierowane do fanów.

„Podczas ostatnich siedmiu lat jako członek zespołu BEAST – zanim go opuściłem otrzymałem wiele miłości.

Odkąd byłem mały podziwiałem ludzi, którzy tańczyli i śpiewali w telewizji, aż w końcu wziąłem sprawy w swoje ręce; zacząłem trenować przez pięć lat i gonić swoje marzenia. Dzięki odrobinie szczęścia mogłem zadebiutować z członkami BEAST.

Po debiucie wydawało mi się, że zrealizowałem moje marzenia. W trakcie promocji jednak było wiele rzeczy, z którymi źle się czułem. Byłem spragniony muzyki i nie mogłem na to nic poradzić. Zamiast skupiać się na aktywnościach grupowych i budowaniu współpracy, zajmowałem się swoimi sprawami. Nawet jeśli przez moment słuchałem tego, co mówili inni za chwilę znów skupiałem się na moich własnych zmartwieniach i dumie. Sprawiłem, że przytłaczało to otaczających mnie ludzi i członków zespołu. Mur pomiędzy mną a resztą rósł powoli, a ja zamiast wybrać harmonię, zdecydowałem się zwiększać ten dystans.

Zatracałem umiejętność panowania nad sobą i pokazywałem publicznie złą postawę, włączając w to nawet scenę. Myślę, że ciesząc się młodością ujawniłem swój niedojrzały wizerunek. To wszystko dlatego, że próbowałem być ‚cool’. Teraz, gdy spoglądam wstecz, naprawdę żałuję.

Trudno było mi to przyznać przez moją dumę. Po opuszczeniu grupy doznałem wielu różnych emocji, przechodząc przez ciężki czas.
Po tym jak odrzuciłem swoją dumę, mogłem wreszcie dotknąć ziemi – wcześniej uparcie trzymałem się w powietrzu.. Wreszcie zrozumiałem, podarowałem innym ludziom tylko „rany”. Teraz rozumiem, jak moja nieostrożność i samolubne decyzje szkodziły innym. Szczerze chcę przeprosić te osoby.

Przepraszam.”


cr.: (1)

2 comments

  1. Neytiri Reply

    Jest w tym wiele prawdy, tylko czy płyną te słowa że szczerzej skruchy czy od działu PR przed promocją z solowym comebackiem? Szkoda, że tak późno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *