[Historia/Korea Południowa] Przerażające wyznania Jung Oksun, jednej z niewolnic japońskich żołnierzy.

Artykuł zawiera drastyczne opisy sytuacji (tortur, gwałtów) mających miejsce podczas japońskiej okupacji. Treść może być nieodpowiednia dla osób poniżej 18 roku życia!

To jedna z wielu przerażających i przygnębiających historii opartych na zeznaniach koreańskich niewolnic seksualnych.

Znajdziecie ją także w postaci komiksu: Tattoo

 

 

Z powodów politycznych japoński premier Abe miał być nieobecny podczas Igrzysk Olimpijskich w Pyeonchang. Ostatnio zmienił jednak zdanie. Abe chce przyjechać na Igrzyska, nie tylko w celach widowiskowych, liczy również na ponowne przedyskutowanie z nowym prezydentem Korei kwestii reparacji wojennych podpisanych przez oba kraje w 2015 roku.

 

 

Tymczasem japońska armia nadal nie przyznaje się do winy i nie okazuje skruchy ofiarom japońskich żołnierzy z czasów okupacji.

 

 

Były wysyłane do Japonii w młodym wieku, by tam stać się seksualnymi niewolnicami. Te które przeżyły wielokrotnie opowiadały o tym czego doświadczyły.

Japoński rząd odpowiada:

Kobiety te nie były do niczego zmuszane, a ich opowieści są wykorzystywane do fałszowania historii.

 

Jung Oksun pokazała swoje wytatuowane ciało: język, usta, klatkę piersiową, brzuch i części intymne, które świadczą o bezduszności japońskich żołnierzy.

 

 

Jung Oksun urodziła się w 1920 roku w Hamkyungnam-do (dzisiejsza Korea Północna).

W 1933 roku miałam 13 lat. Przygotowywałam właśnie obiad dla rodziców, którzy całymi dniami pracowali w polu. Japońska armia wtargnęła do domu i mnie zabrała.
Związali mi ręce i nogi i zanieśli na komisariat policji.

8 policjantów rozebrało ją i zgwałciło. Użyli siły, zakneblowali jej usta skarpetą. Popłakała się, wtedy jeden z policjantów uderzył ją w oko – straciła na nie wzrok.

 

 

10 dni później przenieśli ją do bazy wojskowej Hyesan wraz z 400 innymi dziewczynkami, głównie w wieku 12-14 lat. Wszystkie były przed dwudziestką.

Stacjonowało tam ponad 5000 japońskich żołnierzy, a przynajmniej 10-15 (czasami 40) odwiedzało Jung Oksun dziennie by uprawiać z nią stosunki. Kiedy stawiała opór przypalali jej skórę rozżarzonym żelazem. Czasami skóra schodziła warstwami, nikt się jednak nie przejmował, dziewczyna nadal była bita i torturowana.

 

 

W sierpniu tego samego roku żołnierze torturowali 15 dziewczynek ciągnąć ich  nagie ciała po deskach z gwoźdźmi.

Jung Oksun do dziś pamięta ich nazwiska:

Nishihara, Yamamoto, Kaneyama

 

 

 

Pewnego dnia jeden z oficerów zapytał:

 

„Która z Was jest gotowa służyć setce mężczyzn w ciągu dnia?”

 

Jedna z nastolatek podniosłą rękę i zapytała:

 

„Dlaczego musimy służyć tylu mężczyznom w ciągu dnia?”

 

 

Parę godzin później została przeciągnięta po desce z 300 gwoźdźmi, mając na sobie tylko majtki, następnie publicznie ścięli jej głowę. Armia stwierdziła, że nie będą grzebać jej ciała, bo szkoda na to czasu, więc próbowali spuścić ją w toalecie.

Widząc to jej koleżanka zaczęła płakać, komendant Kaneyama powiedział wtedy:

„Płacze, musi być głodna dawno nie jadła mięsa.”

Żołnierze wyciągnęli ciało martwej dziewczynki z toalety, ugotowali i zmusili inne do zjedzenia go.

 

 

 

15 czerwca 1937 roku Jung próbowała udziec z kilkoma innymi osobami. Złapano je 17  czerwca i zabrano z powrotem do „obozu komfortu.” Od tej chwili zaczęła być „przedmiotem” tortur, wraz z 12 innymi osobami, które próbowały uciec.

Napełniono ich brzuchy wodą, wlewali ile się dało, by później naciskać na nie lub stawać na nich. Czasami zgniatano ciało z dwóch stron deskami, dopóki nie pękały żebra bądź nie wychodziły kości biodrowe. Dziewczyny wielokrotnie traciły przytomność podczas tortur.

Żołnierze próbowali się od nich dowiedzieć jak uciekły. Kiedy milczały wieszano je na wiele godzin, niekiedy dni głową do dołu.

W końcu przynieśli czarną maszynę, pełną igieł do tortur. To za jej pomocą tatuowali całe ciała dziewcząt, od ust, po dolne partie.

 


 

OkSun wciąż posiada te tatuaże. Cudem przeżyła niewolę, ale jej młodość została jej brutalnie odebrana.

Jung OkSun nie chce żadnego odszkodowania. Pragnie poznać odpowiedź na pytanie: „Dlaczego?”

To samo pytanie zadawane jest od 70 lat, lecz Japonia milczy.

 

 

5 comments

  1. VWika Reply

    Bardzo szanuję ludzi, którzy tyle przeżyli, ale wciąż funkcjonują…Szczerze? Ja też chciałabym poznać odpowiedź na pytanie….dlaczego? Sama jestem poniżej 20 i choćbym nie wiem jak się starała, nie mogę wyobrazić sobie co te dziewczyny musiały wtedy czuć. To jest straszne, ale takie są właśnie realia wojny, okupacji, ataków…Tak więc cieszmy się, że nie musimy przeżywać tak brutalnych i przerażających chwil. Jestem całym sercem z tymi, którzy doświadczyli złego, bo nawet najgorszemu wrogowi nie życzyłabym czegoś takiego.

  2. Kotori Reply

    Ta historia jest okropna, ale jestem dumna z tych kobiet i Koreii, że mają siłę, odwagę by mówić i doczekać prawdy. Podobne sytuacje działy się w Polsce w czasie wojny, kobiety były wyłożone by służyć żołnierzom na froncie, nawet w Auschwitz był zamtuz, ale żadna z nich o tym nie mówi bo czują wstyd. Te kobiety umierają a z nimi ich historia o której świat nie słyszał.

  3. Neytiri Reply

    Jezus Maria, te opowieści są naprawdę straszne, aż czuję się słabo po przeczytaniu, a to przecież zaledwie kilka pojedynczych sytuacji. Naprawdę nie wyobrażam sobie i kompletnie nie rozumiem, jak można drugiemu człowiekowi coś takiego zrobić? Jakim trzeba być potworem żeby dopuścić się takiego okrucieństwa właściwie na dzieciach? Podziwiam i ogromnie szanuję osoby, które to przetrwały. Te kobiety, to prawdziwe bohaterki, że po takim okrucieństwie i tragedii nie załamały się i potrafiły przetrwać, a teraz nie wstydzą się powiedzieć prawdy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *