SM wyjaśnia ostatnią wygraną przez Tao sprawę w sądzie

Źródło z SM Entertainment wydało oświadczenie, aby rozjaśnić sprawę ostatniego orzeczenia chińskiego sądu na korzyść Tao.

Źródło powiedziało:

„Werdykt z 24 lutego, dotyczący procesu w Chinach, jest powiązany z albumem wydanym przez Tao, który narusza nasze prawa. Nie jest związany z ważnością jego kontraktu.

SM wygrało już drugi proces dotyczący tej umowy. Sąd orzekł, że jego kontrakt pozostaje ważny. Będziemy podejmować dalsze kroki w związku z nieautoryzowanymi działaniami Tao, naruszającymi nasze prawa.”

Po odejściu z EXO w 2015 roku, Tao oraz SM Entertainment zostali wplątani w ciąg  procesów sądowych, dotyczących jego kontraktu z agencją.


cr.: (1)

15 comments

  1. xiao Reply

    Mamy 2018, a oni dalej to ciągną? Mimo ze uwielbiam ich artystów, to jednak muszę przyznać, że mnie ta wytwórnia strasznie wnerwia. Niech zajmą się swoimi producentami, którzy obrażają innych artystów.

  2. ToJA Reply

    xiao jako Cassippeia też nie lubię SM. Wręcz ich nienawidzę. Ale zaraz. Ich producenci obrażający innych artystów? Jeśli chodzi o tę sprawę, o ktrej myślę to ów producent miał rację. Fani chyba za bardzo się włąsnej dumy najedli i myślą że zjedli wszystkie rozumy. 12-13 letnie dzieci będa uczyć producenta, odpowiedzialnego za jedne z największych hitów i tworzącego dla najlepszych gup w sprawie rpzemysłu? No sory ale chyba nie. Niech ci „fani”, bo to bardziej do nich były skierowane jego słowa a nie do zespołu – trochę pomyślą bo naprawde zachowują się jakby pozjadali wszystkie rozumy. Trzeba zrozumiec że są zespoły duzo bardziej usytuowane i odnoszące podobne lub nawet większe osiągniecia. Zdorwa rywalizacja jest dobra. I działa pozytywnie. Ale takie ogresji „tych fanów” nigdy chyba w kpopie nie było. Aż takiej nie. A to bardzo przykre. I przez tych fanów włąsnie ich zespół otrzymuje krytykę. I to bardzo mocną, z różnych stron. A szkoda bo zapowiadają się genilanymi artystami i nową legęda. Szkoda byłoby to zmarnować

    • Neene Reply

      Jeśli myślimy o tym samym – a zgaduję, że tak, to jestem fanem tego zespołu i spokojnie mogę cię zapewnić, że skończyłam 21 lat, nie 12 🙂
      Nikt nie mówi o zdrowej rywalizacji, tylko o fałszywych oskarżeniach, które padły w stronę zespołu, jakoby piosenka, o której mówiono została ukradziona od innego artysty, co się NIE wydarzyło, ponieważ wytwórnia odpowiedzialna za tę grupę nie jest głupia i zawsze w creditsach wypisuje WSZYSTKIE osoby, które brały udział w tworzeniu piosenki. A do tej konkretnie przez tego producenta wymienionej piosenki nie ma dopisanego nikogo oprócz producentów wytwórni grupy.
      Druga sprawa jest taka, że szanowny producent sam wykorzystuje sample przy swoich utworach, a zarzuca drugiej stronie, iż to robi? Czy to nie głupie?
      I jaki normalny dorosły człowiek, człowiek na tak ważnym stanowisku, obrzuca błotem cudze dzieło, używając do tego nieprzyjemnych słów i zero argumentacji?
      I ostatnia sprawa. Gdyby piosenka była tak beznadziejna, jak sobie mówi ten producent (ps. to że nim jest nie oznacza, że jest święty i zawsze ma rację) to nie zdobyłaby certyfikatu i nie utrzymywałaby się na listach tak długo. A także Aoki nie zgodziłby się raczej na stworzenie remixu do niej.
      A pan producent już nie pierwszy raz wciska nos w zespół, który nie powinien go obchodzić, bo nie jest pod jego opieką. Proponowałabym, aby zajął się artystami, z którymi współpracuje i nie wdawał się w fanwarsy fandomów, prowokując je.

    • Beata Reply

      Ów producent o którym mowa (Marz, prawda) oskarżył BH o przypisywania sobie zasług napisania Mic Drop, a on sam wie z nieznanego źródła, które określa mianem „ktoś mi powiedział”, że ktoś mówił komuś innemu, że rozsyłał demo tej piosenka do każdej wytwórni i nawet on śmiał się, że ma ich piosenkę. Sam fakt, że pisał to na twt i mówił na live pijany, jak później powiedział, stwierdził, że każda może tak żartować, a ludzie są przeprażliwieniu. Również powiedział, że Stevie Aoki robiąc colba z BTS poniżył się i nie jest wartościowym artystą. Ale głównie fanom chodzi o fakt, że zarzucił BH skopiowanie czyjegoś demo, kiedy BH podaje oryginalnych autorów podkładów, nawet jak zakupią prawa do tych piosenek na właśność. Wydaje mi się, że nie są to pretensje 12/13letnich fanek, a jednak poważne oskarżenia z jego strony do innych producentów. Już pominę fakt, że stwierdził, że Mic Drop to trash/flop i nie zasługują na sławę, w całej tej sprawie to jest najmniejszy problem

    • xiao Reply

      Chodziło mi o to, że z relacji osób na tt ten producent nie tylko obrażał fanów, ale zaatakował tez Yoongiego mówiąc, że jest słabym producentem (?) i ponoć skrytykował mic drop. Osobiście nie słucham BTS, jedynie kilku piosenek, ale obrażając ich sprawił tez, ze powstały kolejne kłótnie między fandomami. Nie wiem co dokładnie się wydarzyło, bo wiadomo, że niektórzy mogli coś zmyslic żeby rozkręcić drame, ale jeśli serio obrażał BTS, to według mnie jest to dość nieprofesjonalne :/ jestem w wielu fandomach, m.in exol i mam dość ciągłych kłótni z armys, a ta drama tylko pogorszyła sytuacje

      • NN Reply

        Pomijając już wszystko, czy Marz obraził czy nie obraził, czy miał powód czy nie ale… Zaatakował Yoongiego? Ja bym powiedział, że raczejs twiedził fakt…Pomimo, że Yoongi pisze i komponuje to… producentem muzycznym pierwszej kategorii go nazwac nie można… nawet jak na idoli to jego umiejętności nie są jeszcze na aż takim poziomie. On to nie Jonghyun z Shinee czy Jaejoong lub XIA z JYJ, czy tez GDragon. Ale każdy miał początki, z biegiem czasu będzie coraz lepszy. Może to miał na myśli?

        Co do Mic Drop…cóż remix jest spoko… dupy nie urywa ale jest spoko. Ale podstawowa wersja jest…totalnie cieńka… Przynajmniej na mój gust. Ale szczerze móiąc nie tylko ja tak uważam, sporo osób jest tego zdania. Zdobyło certyfikat. Owszem. Ale zdobyli go bardziej dzięki Armys a nie faktycznym „geniuszu” tej piosenki. Bo wydawali o wiele lepsze.

  3. Triks Reply

    Niech już dadzą mu spokuj 🙁 to odejście napewno ich zabolało i mocno zachwiało EXO, zresztą jak dwa poprzednie, ale podnieśli się i dalej są na topie. To co teraz robi wytwórnia psuje ich wizerunek. Profit od zysków do końca kontraktu tak, bo trochę Tao im zawdzięcza ale niech dadzą spokuj z resztą. Co do orzeczenia chińskiego sądu to rozumiem, że mogą go nie respektować, w końcu inna juryzdykcja. Zdrugiej strony Chińczycy krzywo patrzą na sądy koreańskie z tej samej przyczyny. Jak dlamnie dziecinna walka o marchewkę. A mając na uwadze i tak napięte stosunki miedzy państwami… mogli by sobie odpuścić. Zwykłych obywateli pewnie guzik to obchodzi, ale jak można ponarzekać na nielubianego sąsiada to każda okazja jest dobra, po co podsycać atmosferę?

  4. Kotori Reply

    Ja po latach jako dorosła osoba patrzę zupełnie inaczej na tą sprawę. Tao, Kris i Luchan dokładnie mieli wypisane w kontakcie warunki pracy, wiedzieli co podpisują, tylko potem stwierdzili że kontrakt łamie ich prawa i nawiali do Chin. Prawda jest taka, że główny punkt czyli podział kasy nie był od czapy, sami się na taki zgodzili podpisując umowę. Tam również był zawarty urlop i zapewne zakaz opuszczania Korei. Jako osoba sporządzająca podobne umowy nie dziwię się że SM nie odpuszcza. Raz by odpuścili a zaraz pojawiłyby się podobne przypadki.

    • vet Reply

      Całkowicie się zgadzam. Teraz to wygląda tak, jakby nie czytali co podpisują i nagle się obudzili, że to łamie ich prawa.

    • NN Reply

      Kotori

      A ja jako osoba sporządzająca umowy i egzekwująca ich wykonanie dziwię się, że SM nadal to ciągnie. Wiedzieli co podpisują? Proszę cię… Tego samego argumentu ludzie urzywali w stosunku do TVXQ i JYJ. Pisałem zawsze tak : ” Przypuśćmy, że pracujesz. Podpisałes umowę o pracę, w któej miesięczny zarobek wynosi 3 000 złotych. Tak? OK No to czemu podpisałeś tak beznadziejną umowę? Mogłeś zarzadać 300 000 lub 3000 000. Nikt nie kazał prawda?” To jest dobry przykład na wytłumaczenie dlaczego idole podpisują takie umowy. Oczywiście potem każdy sąd przyznawał rację JYJ i JYJ wygrywało wszystkie procesy. Nawet SN w Seoulu orzekł na korzyść JYJ. Ale i tak po kilku latach musieli iśc z SM na ugodę bo ci nigdy by nie odpuścili.

      Napisałem na poczatku, że dziwie się, że SM nie odpuszcza Tao. Bardzo się dziwię. SM ponoszą z tego tytułu więcej strat niż korzyści. Zawarli ugodę z Krisem i Luhanem. I Kros i Luhan im płaca. Więc moga to samo zorbić z Tao. A tak szkodza wizerunkowi EXo i to powaznie, szkodza sb w interesach na chińskim rynku – i to ogromnie. I jeszcze ponosza koszty sądowe. Czy to konieczne? Zapewne zakończy się to jak z Luhanem i Krisem. Tao nie wróci do SM ani do EXO. Więc niech rpzestaną być żałośni

      Co prawda zgodze się co do jednego. JYJ miało powazne powody, dla których odeszło. I to dzięki JYJ kolejnym wyrokiem SN w Seoulu nakazał SM natychmiastową zmiane kontraktów wszystkim artysta, którzy do SM należeli, I SM to zorbiło. Więc….Nie popieram tego co zrobili Kris i Luhan. Różnie to strony argumentują ale…. nie popieram. Już nie wspomne że zachowanie Krisa było obrzydliwe. Zostawił zespół na kilka dni przed koncertem. Co do Tao… dzieciak. To co zrobił… ordynarne i odrażające. Cokolwiek chciał i jakiekolwiek miał powody… nie powienien. Ani Tao ani Luhan ani Kris nie dali dobrych argumentów, dla których opuszczają SM i dla których chca uniewąznić kontrkaty. W przeciwieństwie do JYJ

  5. Rossellinique Reply

    No niestety chyba większość fanów zespołów spod skrzydeł sm tak ma, ich artyści są uwielbiani sama agencja już nie za bardzo :/ Również uważam, że powinni w końcu usiąść i dogadać się raz a porządnie, albo odpuścić, ile to się ciągnać będzie? A tak to dawno by to z głowy mieli.

  6. Suzzzi Reply

    Nie dadza mu spokoju w tej sytuacji to obie strony powinny dojść do porozumienia, SM ma swoje za uszami ale i Tao podpisał kontrakt w pełni świadomy, wiedział na co się piszę.

  7. Neytiri Reply

    Nie przejmujcie się, ani SM ani chłopaki nie są na tym stratni. Mogą zrywać umowy i sądzić się latami, a i tak obie strony zarabiają jedna dzięki drugiej. Wiadomo, że SM musi to ciągnąć, dla zachowania formalności. Chociaż faktycznie to już nudne, mogliby ustalić to po pierwszych mediacjach, to nie pierwsza taka sprawa, wiedzą jakie mają opcje i jak to się zakończy.

  8. Pikachu Reply

    Ta wytwórnia to jedne z największych kreatur jakie istnieją. Pomijając to co zrobili Tao Luhan i Kris to… Ta wytwórnia zniszczyło już niejedne życie, niejedne marzenia i niejedną osobe lub artystę. Pamiętam co robili kiedyś z HOT, czy Shinhwa, nie wpsominając już co wyczyniali z TVXQ lub z SJ… Bestie. Potwory. Ale ludźmi ich nazwać nie można.

  9. Wiktoria Gałdyn Reply

    Nie wiem jak reszta… Ale ja rozumiem Tao, Krisa i Luhana… SM kompletnie nie interesuje się chińczykami, byli oni odstawiani na bok. Jakbym była na miejscu tej trójki to też bym odeszła. SM to potwory niszczące marzenia artystów. Jak można przyjąć pod swoje skrzydła chińczyków, a potem ich olewać, żeby to lepiej koreańczycy mieli? Żałosne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *