Relacja z koncertu HALO

Dnia 10 marca 2018 roku w warszawskiej Progresji odbył się koncert boysbandu HALO. Mimo małej frekwencji i zimowej pory roku, wszystkim towarzyszyło ciepłe słońce i miła atmosfera.

Rozdawanie numerków rozpoczęło się o 08:00. Były cztery kategorie biletów: Platinum, Golden, Silver i General. Ponieważ razem z siostrą zjawiłyśmy się na miejscu dosyć wcześnie, byłyśmy pierwsze w naszej kategorii.

(Nasze numerki; kategoria Silver)

Po odebraniu numerków i zestawu baner + lightstick, mogłyśmy opuścić teren klubu. Wolny czas spędziłyśmy na zwiedzaniu stolicy i jedzeniu.

O godzinie 16:00 wszyscy z powrotem zebrali się pod klubem i ustawili w cztery kolejki. Ustawianie przebiegło bardzo sprawnie, ponieważ liczba osób na koncercie nie była duża. Około godziny 17:30 zaczęto wpuszczać do klubu posiadaczy biletów Platinum. Niedługo potem weszły osoby
z biletami Golden. Około 18:00 na salę weszła kategoria Silver, a po niej General. Szczerze mówiąc obawiałam się, że z powodu 3 kategorii biletu i bardzo niskiego wzrostu nie będę w stanie cokolwiek zobaczyć. Byłam więc mile zaskoczona zdając sobie sprawę z tego, że jestem zaledwie 3 metry od barierek znajdujących się przy scenie. Widziałam prawie wszystko.

Kiedy już wszyscy dostali się na salę, zaczęło się oczekiwanie na wyjście chłopaków. To był najtrudniejszy czas. Ponieważ chciałam widzieć jak najwięcej, założyłam swoje najwyższe buty.
W tamtym momencie zaczęłam bardzo odczuwać skutki całodniowego spaceru, a z każdą kolejną chwilą ból stawał się coraz większy. Myślałam, że nie starczy mi sił na cieszenie się koncertem, jednak gdy o 19:00 chłopcy pojawili się na scenie, zapomniałam o jakimkolwiek bólu. Liczyło się tylko tych 6 przystojnych mężczyzn, których dokładnie widziałam przed sobą. Koncert rozpoczął się jedną z moich ulubionych piosenek – „I’m afraid”. Oglądanie tego na żywo było niesamowitym przeżyciem. Wszędzie dookoła rozchodziły się entuzjastyczne okrzyki i dźwięk robienia zdjęć przez aparaty fotograficzne (ponieważ przed koncertem zostaliśmy poinformowani, że przez
2 pierwsze piosenki można fotografować aparatem, a przez resztę koncertu – telefonem). Następne było „Here here”. Wszyscy bardzo się starali, aby chłopcy nie odczuli ubytku
w publiczności, zdzierając swoje gardła głośno krzycząc i tupiąc. Po piosence chłopcy przywitali się z nami i powrócili do śpiewania. Później rozpoczęło się Q&A; chłopcy odpowiadali na pytania, które fani zadawali na facebooku pod postem Kanzen Music. Dzięki nim dowiedzieliśmy się, kto jest najgłośniejszym członkiem w zespole, co chłopcy lubią robić w wolnym czasie oraz jak mają zapisanych siebie nawzajem w kontaktach. Oprócz tego mogliśmy zobaczyć aegyo w wykonaniu każdego z członków.

Na koncercie HALO zaśpiewali m.in. „Feel So Good”, „Mariya”, „While You Were Sleeping” oraz „California”, podczas której fani oświetlali scenę latarkami swoich telefonów, na które przyklejone były kolorowe tasiemki wcześniej rozdawane przy ustawianiu się w kolejki.

Chłopcy na chwilę opuścili scenę, aby zmienić ubrania, a w tym czasie fanki bez przerwy wywoływały ich z powrotem.

HALO powrócili w koszulkach z logo zespołu. Jednak po powrocie nie zostali zbyt długo – niedługo później koncert zakończył się. Przed pożegnaniem chłopcy zrobili sobie zdjęcie z fanami i polską flagą, na której każdy miał okazję się podpisać pod klubem.

Zdjęcie użytkownika Dagmara Kujawa.

Gdy zespół pożegnał się z fanami i zszedł ze sceny, okrzyki nie ustawały, bowiem wszyscy oczekiwali, że chłopcy jeszcze wrócą. Niestety, zostaliśmy poinformowani, że koncert się zakończył. Wszyscy byli nieco zdziwieni, ponieważ trwał on jedynie około godziny i 20 minut. Ogłoszono, że osoby z biletami General mogą się już udać do wyjścia, Platinum i Gold mają pozostać na miejscu, aby poczekać na spotkanie z HALO i wspólne zdjęcia, a Silver mają przy stoisku z gadżetami odebrać podpisane plakaty.

I tak oto razem z siostrą opuściłyśmy klub. Obolałe i nieco zawiedzione, ale bardzo szczęśliwe. Mimo że koncert nie był wielkim wydarzeniem, na którym zgromadziły się tłumy, na pewno pozostanie on niezapomnianym przeżyciem zarówno dla nas, jak i pozostałych HALOVEs.

2 comments

  1. Rossellinique Reply

    Cieszę się, że pomimo braku tłumów koncert się udał i jesteście zadowolone. Mam nadzieję, że Halo się u nas spodobało i zechcą kiedyś jeszcze do nas powrócić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *