[RECENZJA] Park Kyung – “INSTANT (feat. Sumin)”

Dzień dobry! Zapraszam na kolejną recenzję comebacku od HallyuStarNews! Dzisiaj weźmiemy pod lupę opublikowany 22 czerwca singiel Park Kyunga „INSTANT”.

Park Kyung to członek zespołu Block B, raper oraz genialny producent. Tym razem również nie rozczarował, pokazując się w koncepcie, który promuje od samego solowego startu w 2015 roku z „Ordinary Love”. Patrząc na zazwyczaj ostry wizerunek Park Kyunga podczas promocji z Block B, nie sposób nie zdziwić się, widząc go w jazzowej i funkowej odsłonie, gdy rozpoczyna solowe aktywności.

„INSTANT” to utwór w stylu alternatywnego funku. Tematyką tekstu jest wpływ technologii na relacje między ludźmi. Wszystko w dzisiejszym świecie jest „instant” – natychmiastowe, niewymagające gotowania, jak dania na szybko. Piosenka przekazuje, że przez możliwość porozumiewania się drogą elektroniczną, znajomości stały się bardziej kruche i skrócił się czas ich trwania. „W dzisiejszych czasach, jeżeli ci nie odpiszę, oznacza to koniec” – dokładnie to zdarza się niestety coraz częściej. Tak błahe rzeczy zaczynają wpływać na otaczający nas świat. Podmiot przyznaje, że wszystko stało się „szybsze i łatwiejsze”, ale przez to czuje w sobie pustkę. Pokazuje negatywne aspekty szerzącej się technologii.

Park Kyung zaskoczył mnie mile pod względem wokalnym. Jego partie nie są łatwe i wymagają od niego jako wokalisty całkiem sporo. Podoba mi się sposób, w jaki sylabizuje, zwłaszcza w refrenie. W ten sposób czuję w jego głosie całkiem sporo emocji, pasujących do tematyki utworu, a nawet konceptu teledysku, o którym za moment wspomnę.
Sumin to pierwsza z mniej rozpoznawalnych wokalistek, które pojawiały się w piosenkach Kyunga. Ma świetny głos, który jednak słyszymy w „INSTANT” tylko przez chwilę. Sądzę, że piosenka lepiej brzmiałaby, będąc pełnowymiarowym duetem. Wokale Sumin w tle idealnie komponują się z niebanalnym podkładem.

Teledysk do „INSTANT” zdecydowanie przypadł mi do gustu. Został nagrany w „pudełkowym stylu”, dominują w nim pastelowe kolory, Kyung z blond czupryną goni w nim za uciekającą kanapą… Wszystko tak, jak być powinno.
Motyw ruchomej podłogi i poruszającej się kanapy skojarzył się Nedrix (autorce recenzji „Square Up” od BLACKPINK) z teledyskiem Jamiroquai – „Virtual Insanity”. Artysta ten już w latach 90. śpiewał o „wirtualnym szaleństwie”, przez które świat wariuje. W swoim MV spaceruje po ruchomym podłożu w towarzystwie kilku roztańczonych kanap. W „INSTANT” dochodzą do tego napierające na Kyunga ściany. Ciekawy jest też z pewnością motyw minutnika, który odmierza czas na początku teledysku, aby zasygnalizować na samym końcu gotowość „szybkiego dania”. Spotykamy Kyunga w kuchni nad tym właśnie minutnikiem i tam go również żegnamy, jednak podczas trwania teledysku nie widzimy żadnego „jedzenia”. Myślę, że pokazuje to, iż jest to jedynie przenośnia.

Ogółem piosenka cechuje się uzależniającą płynnością i rytmem. Nie jest nadzwyczajna w porównaniu do innych tworów Park Kyunga, ale warto posłuchać  jej chociażby ze względu na aktualną i trafną tematykę, którą udało mu się ująć w zaledwie trzech minutach. Możecie jej słuchać, odgrzewając coś na szybko w mikrofalówce.

Myślę, że warto śledzić karierę muzyczną tego artysty, zarówno w zespole, jak i solo, zagłębiając się w obydwa jego oblicza.

To już koniec. Do zobaczenia w kolejnych recenzjach!


W MOIch planach:
NU’EST W – „WHO, YOU”
DAY6 – „SHOOT ME: Youth Part 1”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *