Prawnik Choi Jong Buma twierdzi, że jego klient nie szantażował Goo Hary za pomocą „seks taśmy”

4 października w mediach pojawiły się informacje, że Goo Hara była szantażowana przez byłego chłopaka, Choi Jong Buma tej samej nocy, której doszło między nimi do szarpaniny. 

Mężczyzna miał zagrozić idolce, że przekaże seks taśmę z jej udziałem portalowi Dispatch. Jako dowód, wysłał Goo Harze plik z fragmentem filmu, którego był w posiadaniu.

Dispatch miał potwierdzić, że Choi Jong Bum kontaktował się z nimi twierdząc, że ma informacje o idolce, które mogą ich zainteresować. Goo Hara oskarżyła Choi Jong Buma o szantaż i przestępstwo na tle seksualnym.

Internauci określają tego typu zachowania „zemstą porno„. Próbując walczyć z tym zjawiskiem, ludzie stworzyli petycję, która wzywa sędziów do przyznawania odpowiednio wysokich kary mężczyznom, próbującym w ten sposób mścić się na kobietach. Petycję podpisało 219,000 osób.

 

W odpowiedzi na doniesienia medialne prawnik Kwak Jun Ho napisał:

Z „zemstą porno” mamy do czynienia, wtedy gdy nagrania zawierające treści pornograficzne zostają opublikowane w sieci bez zgody i wiedzy osób na nich zarejestrowanych. W ten sposób można szantażować innych wymuszając na nich kolejny stosunek seksualny, bądź też pozostanie w związku. 

Materiału, który Choi Jong Bun i Goo Hara wspólnie zarejestrowali i przechowywali absolutnie nie można wykorzystać w celach zemsty. Po pierwsze nie został on nigdzie opublikowany, po drugie nie doszło nawet do próby publikowania go. 

 

Kwak Jun Ho oświadcza, że śledztwo wkrótce potwierdzi jego słowa.

Prawnik Choi Jong Buma twierdzi również, że to Goo Hara jako pierwsza zasugerowała nagranie tego typu materiału. Choi Jong Bum wysłał jej klip tej nocy, żeby przypomnieć idolce jak wiele pięknych momentów razem przeżyli.

Przedstawiciele Goo Hary określili wypowiedź prawnika jako „odwracanie kota ogonem”, czyli  próbę przedstawienia całej tej sytuacji w fałszywym świetle.

W odpowiedzi Kwak Jun Ho oświadczył, że jego klient jedynie odpowiada na niekończące się zarzuty ze strony idolki, mając prawo do obrony własnego wizerunku.

 


src: (1)

1 Comment

  1. Kotori Reply

    Ta wypowiedź adwokata to jakiś absurd.
    Kto podczas zrywania wysyła dziewczynie/ chłopakowi porno by pokazać wspólne chwile jakie przeżyli.
    A gość pisał do dispatch i to dwarazy, że ma haki na Hare i tego wyprzeć się nie może. Zresztą byłam w szoku kiedy dispatch staneło w tym całym sporze po jej stronie, oni są raczej zani by celebrytów obnażać, śledzić i dobijać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *